Reklama

Reklama

Koronawirus: mniej zakażeń w woj. lubelskim. Będzie efekt niedzieli handlowej? Co z grypą?

Opublikowano: czw, 10 gru 2020 20:53
Autor: | Zdjęcie: DSM/Archiwum

Koronawirus: mniej zakażeń w woj. lubelskim. Będzie efekt niedzieli handlowej? Co z grypą?  - Zdjęcie główne

- Efekt niedzieli handlowej 6 grudnia objawi się dopiero gdzieś koło 15-16 grudnia - mówi Lech Sprawka, wojewoda lubelski | foto DSM/Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Z Lublina - Mamy aktualnie mniej zakażeń od szczytowych momentów w listopadzie, ale nadal to bardzo wysoki poziom - przestrzega wojewoda lubelski. Tymczasem szpitale zmniejszają liczbę łóżek "covidowych", ale muszą być przygotowane na sezon grypowy.

Reklama

Efekt niedzieli handlowej?

W ostatnich dniach spadła liczba nowych, diagnozowanych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w całym kraju, względem tego, co działo się jeszcze choćby kilkanaście dni temu. Podobnie jest w naszym regionie, od poniedziałku do czwartku notowano w woj. lubelskim kolejno: 177, 416, 728 i 618 nowych przypadków.

- Mamy aktualnie mniej zakażeń od szczytowych momentów w listopadzie, ale nadal to bardzo wysoki poziom. Biorąc pod uwagę zwiększoną mobilność przedświąteczną w grudniu, trzeba się liczyć z tym, że te liczby nie będą drastycznie spadać. Efekt niedzieli handlowej 6 grudnia objawi się dopiero gdzieś koło 15-16 grudnia. Jest jeszcze kilka dni na to, by zweryfikować, czy miało to wpływ na stan epidemiologiczny - mówi Lech Sprawka, wojewoda lubelski.

Jeszcze kilka tygodni temu w szpitalach w woj. lubelskim zajętych było nawet około 1,5 tys. łóżek dla pacjentów chorych na COVID-19 lub z podejrzeniem tej choroby. W czwartek, na godz. 9, według oficjalnych statystyk hospitalizowane były 1253 osoby zakażone koronawirusem.

- To znacząca różnica w stosunku do szczytowych danych. W czwartek zajętych było 121 łóżek respiratorowych, w środę 115. Wolnych miejsc zakaźnych jest stosunkowo dużo - zaznacza wojewoda lubelski.

Gdzie jest grypa?

Jednocześnie w szpitalach powoli mają być likwidowane łóżka zakaźne, do 21 grudnia ma ich być mniej o niemal 400 w całym województwie niż w szczytowym momencie w listopadzie. Szpitale powinny być jednak przygotowane na sezon grypowy.

- Poprosiliśmy wszystkie szpitale o plan odmrażania łóżek zakaźnych aż do stanu z momentu sprzed pandemii koronawirusa. Ale też o ścieżkę zamrażania, w drugą stronę, gdyby przyszedł kolejny wzrost zakażeń. Nie mamy póki co intensywnych zachorowań na grypę. Pytanie, czy to jest związane z ograniczeniami, większym stopniem higieny osobistej i środków ochrony indywidualnej? A może fala zachorowań na grypę sezonową i infekcje grypopodobne przesuwa się na późniejsze miesiące? Zdaniem ekspertów szczyt zakażeń i spiętrzenia zadań leczenia szpitalnego może przypaść na przełom lutego i marca - dodaje Lech Sprawka.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +0 / -0

    Rr

    Sezon grypowy to zawsze był przez całą zimę od kilkunastu kilkudziesięciu lat odkąd grypa się pojawiła i co nagle nie ma? Hahaha. Leki szczepienia nie pomogły zwalczyć sezonu grypowego a nagle nie ma sezonu bo ludzie zaczęli o higienę dbać zabezpieczać się i ograniczenia są. Takich głupot od dawna nie słyszałem. Prawda jest taka że ludzie boją się... Rozwiń