Reklama

Reklama

Sukces archeologów UMCS w Lublinie. Przeprowadzili przełomowe badania o Wikingach

Opublikowano: 4 października 2020 06:20
Autor: oprac. Joanna Niećko

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W prestiżowym, naukowym periodyku „Nature” - ukazał się tekst zatytułowany „Population genomics of the Viking world”, czyli podsumowanie międzynarodowego projektu. Autorami publikacji są m.in. dwie osoby związane z UMCS.

Reklama

„Population genomics of the Viking world”
 
„Population genomics of the Viking world” jest podsumowaniem wielkiego, międzynarodowego projektu naukowego, mającego potwierdzić tezę o rewolucyjnych skutkach ekspansywności Wikingów dla postrzegania wizerunku średniowiecznego świata.  Wśród autorów publikacji znajduje się pracownik Instytutu Archeologii UMCS dr hab. Marek Florek oraz absolwentka naszej uczelni mgr Monika Bajka.
 
- Ich droga do archeologicznego sukcesu potwierdza trzy prawdy: archeolog potrzebuje szczęścia odkrywcy, umiejętności opowiedzenia o nim i uporu w dociekaniu jego historycznej wartości. Te trzy warunki spełniono w opisywanym przypadku z nawiązką - informuje Aneta Adamska, rzecznik prasowy Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
 
Uczelnia przedstawiła skrót całego projektu. Można się z niego dowiedzieć, że ekspansje morskie różnych ludów skandynawskich w epoce Wikingów (około 750–1050 r.) wpłynęły radykalnie na losy świata, zmieniając i kreując porządki historyczne, utrwalone na wieki. W projekcie zsekwencjonowano genomy (potocznie – relikty DNA) 442 osobników ze stanowisk archeologicznych z różnych części obszaru Europy i z Grenlandii. Stwierdzono, że okres ekspansji Wikingów to nie tylko potocznie rozumiana ich fizyczna obecność w różnych częściach świata, ale również napływ do Skandynawii genów im obcych, z południa i wschodu Europy. To oznacza, że Wikingowie przywozili ze swoich wypraw przedstawicieli innych etnosów, najprawdopodobniej głównie kobiety. Stwierdzono też, że znaleziono biologiczne dowody na znaczny napływ duńskich przodków do Anglii; na napływ mieszkańców Szwecji do stref południowo bałtyckich i w głąb południowej oraz wschodniej części kontynentu; oraz obecność mieszkańców Norwegii w Irlandii, na Islandii i na Grenlandii. Analiza starożytnego DNA ujawniła również, że poszczególne ekspedycje Wikingów miały charakter „rodzinny”, bo podejmowane były przez blisko z sobą spokrewnionych osobników.
 
- To oczywiście absolutny skrót wyników projektu. Warstwa przyrodnicza, biologiczna, jest rzecz jasna daleko bardziej rozbudowana, złożona i efektowna - dodaje Aneta Adamska.
 
Zaczęło się w Sandomierzu
 
Wszystko miało swój początek w 2015 roku. W Sandomierzu zaczęły się wykopaliska obok Bramy Opatowskiej. Lubelscy archeolodzy natrafili na relikty drewnianej konstrukcji palisadowej ściany, która okazała się tworzyć okazałą komorę grobową. Złożono w niej szczątki zmarłego mężczyzny. Przy jego głowie archeolodzy odkryli naczynie gliniane, a na wysokości szyi ozdobę – pierścień wykonany ze srebra. Oprócz tego znaleziono też: przęślik gliniany, zapinka z brązu, zestaw do krzesania ognia w postaci żelaznych krzesiw i krzemiennych krzesaków, nóż i kościaną rurkę służącą, zdaniem naukowców do umocowania oprawy noża. Naukowcy ustalili, że pogrzeb odbył się na początku XI wieku, czyli w czasach panowaniem pierwszych Piastów. Marek Florek ustalił, że członkowie drużyn książęcych pierwszych Piastów, przede wszystkim Bolesława Chrobrego. Tak grzebano również zamożnych kupców oraz ich rodziny; przy czym przynajmniej w części byli oni obcego pochodzenia – wywodzili się ze Skandynawii i terenów Rusi. Grobowiec odkryty w Sandomierzu pasował do tego schematu.
 
- W oczach archeologa jego „obcość” kulturowa narzucała się sama przez się, ale wymagała potwierdzeń. W tym celu wykonano szereg analiz specjalistycznych. Oprócz tych standardowych, w postaci datowania metodą węgla 14C, również te na obecność strontu. Włączono do nich wcześniej odkryte pochówki z najstarszej części cmentarzyska zlokalizowanego na tzw. Wzgórzu Miejskim, skąd pochodzą również groby nawiązujące formą do komorowych, datowane na przełom X i XI w. Wyszło z nich, że część zmarłych jest rzeczywiście „obca” - dodaje Aneta Adamska.

Informacja o sensacyjnym odkryciu i jego interpretacji obiegła świat. W 2015 roku ukazała się publikacja w amerykańskim piśmie „Archaeology” (Pagan Warrior’s Tomb Unearthed in Poland). Kiedy kreator projektu, czyli duński genetyk, prof. Eske Willesrlev z Uniwersytetu w Kopenhadze zaczął budować swój, bez mała 90-cio osobowy, zespół dla jego obsługi – nie pominął odkrycia z Sandomierza.
 
- Zaproszenie do udziału w nim Marka Florka i Moniki Bajki było w gruncie rzeczy nie tylko oczywistością, ale też oczekiwaną szansą na wypełnienie trzeciego punktu drogi do sukcesu. Tym sposobem stał on się faktem, a Instytut Archeologii UMCS znalazł się na „ustach świata” - informuje Aneta Adamska, dodajc, że sukces ma ogromną wagę naukową, ale jest też dowodem na to, że UMCS kształci dobrych archeologów. 
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.