350 tys. zł dzieli Lilkę od zdrowia

wiadomosci Józefów nad Wisłą: Lilianka urodziła się jako normalne, zdrowe dziecko, nikt nie przeczuwał tragedii.

Anna Sidor

Opublikowano: 12 czerwca 2019 09:45 | Aktualizacja: 12 czerwca 2019 09:45

Państwo Gajewscy z gminy Józefów, szczęśliwi rodzice dwóch cudownych córeczek, nie przypuszczali, że niedługo będą musieli prosić o pomoc innych.

- Lilka urodziła się jako zdrowe dziecko, ciąża przebiegała prawidłowo. Nie przypuszczaliśmy, że niedługo będzie potrzebowała pomocy najlepszych specjalistów na świecie - mówi pani Magda, mama dziewczynki.

W tej chwili Lilianka ma 18 miesięcy. Ponad rok temu podczas przewijania rodzice zauważyli, że z lewą nóżką dziewczynki jest "coś nie tak".

Diagnoza ortopedy brzmiała jednoznacznie JEST ŹLE

- Szczęściem w nieszczęściu było to, że trafiliśmy do ortopedy, który od razu postawił diagnozę: staw rzekomy kości piszczelowej. Nóżka naszej córeczki jest zdeformowana. Kość wygięta w łuk przez cały czas grozi złamaniem - mówi mama dziewczynki.

Polscy lekarze dają 50 procent szans na powodzenie operacji. A co, jeśli taki zabieg się nie uda? - pytali rodzice. Wtedy dziewczynce groziłaby amputacja nóżki.

 - Czuliśmy ból i bezradność. Dlaczego właśnie ona? Przecież naszym córeczkom niczego nie brakuje, niczego oprócz zdrowia. Zadawaliśmy sobie pytania, co dalej, jak z tym żyć, co mamy robić? Przecież to niemożliwe, nasza mała córeczka miałaby nie mieć nóżki?. Wtedy udało nam się wyszukać w internecie rodziców dzieci z podobnymi problemami - opowiada Kamil Gajewski, ojciec dziecka.

Termin operacji już wyznaczony

To właśnie w internecie rodzice dziewczynki znaleźli nadzieję na wyleczenie swojego dziecka. Odnaleźli kontakt do kliniki dr. Paleya w Stanach Zjednoczonych. Tam przeprowadzano już tego typu zabiegi i dzieci wracały do zdrowia. Niestety za cuda trzeba płacić. Lilianka jest już po dwukrotnej konsultacji u amerykańskiego specjalisty, każda z wizyt to koszt ponad 3 tys. zł. Pojawiła się szansa leczenia. Dr Paley zakwalifikował Lilkę na zabieg. Początkowo miał on zostać przeprowadzony za granicą. Wtedy koszt sięgał niemal 500 tys. zł. Obecnie taka operacja będzie możliwa w Polsce. Termin został wyznaczony na 21 września. Operacja odbędzie się w Warszawie i trzeba będzie za nią zapłacić 350 tys. zł. Rodzina państwa Gajewskich nie dysponuje taką kwotą. Całe oszczędności pochłonęły konsultacje i kolejne badania.

- Większość badań i wizyt u specjalistów przeprowadzamy prywatnie. Niestety na refundowane badania trzeba czekać, niekiedy kilka miesięcy, niekiedy ponad rok. To samo z wizytami u ortopedów, kardiologów, neurologów itd. Ten system jest chory. Teraz, żeby chorować, trzeba mieć czas, a nasza córeczka go nie ma - mówi rozżalona mama.

Pomoc dziewczynce organizują znajomi i rodzina, a także fundacja SIE POMAGA

W pomoc rodzinie zaangażowali się bliscy, znajomi i przyjaciele. Został zawiązany komitet społeczny, który już uruchomił zbiórkę dla Lilianki. Fundusze na leczenie dziewczynki będą zbierane na koncertach, w urzędach, dosłownie wszędzie. Zostało bardzo mało czasu. Każdy dzień przybliża Lilkę do wyzdrowienia, a jej rodziców do zapłacenia rachunku w klinice w Warszawie.


- Jest nadzieja na odzyskanie całkowitej sprawności przez malutką, więc jak mogliśmy pozostać obojętni? To dziecko nie rozumie, co się dzieje, dlaczego nie może normalnie bawić się z siostrą, dlaczego mama nie pozwala jej chodzić. Nie wie, że zwykły spacer może zakończyć się złamaniem - mówi przyjaciółka rodziny i założycielka komitetu, Iwona Szymanek.

Rodzinę swoją opieką objęła także fundacja SIE POMAGA, tam również ruszyła zbiórka na leczenie dziewczynki.

A sama Lilianka? Coraz bardziej ciekawa świata, chce biegać po domu, wspinać się na łóżko bawić się, jak inne dzieci. W tej chwili rodzice starają się jak najbardziej ograniczać zabawy ruchowe. Kość może złamać się w każdej chwili. Nawet podczas snu. Cała nadzieja w dr. Paleyu. Jednak ta nadzieja jest kosztowna. Ale państwo Gajewscy wierzą w dobre serca ludzi i wiedzą, że bez względu na wszystko, ta operacja po prostu musi się odbyć.



Przyjaciele państwa Gajewskich założyli Komitet Społeczny, który będzie prowadził zbiórkę dla chorej dziewczynki. Już teraz działa konto, na które można wpłacać pieniądze na operację Liliany. Liliana Gajewska 57 8729 0000 0003 9749 3000 0010