Reklama

Reklama

Pierwsza porażka trenera Daszkiewicza. LUK Politechnika przegrała z Lechią

Opublikowano: 3 lutego 2021 20:01
Autor: Dominik Smagała | Zdjęcie: DSM/Archiwum

foto DSM/Archiwum

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Po fenomenalnym występie w meczu na szczycie tabeli TAURON 1. Ligi z BBTS Bielsko-Biała przyszedł czas na zimny prysznic. W środę podopieczni trenera Dariusza Daszkiewicza przegrali w Tomaszowie Mazowieckim z Lechią 2:3.

Reklama

Do Tomaszowa Mazowieckiego siatkarze LUK Politechniki jechali podbudowani efektowną wygraną nad największym ligowym rywalem - w minioną sobotę, po niezwykle emocjonującym widowisku, lublinianie wygrali we własnej hali z BBTS-em Bielsko-Biała. Tym samym podopieczni debiutującego w tym meczu trenera Dariusza Daszkiewicza przeskoczyli sobotnich rywali i zasiedli w fotelu lidera TAURON 1. Ligi. Nic więc dziwnego w tym, że lubelscy akademicy byli zdecydowanym faworytem starcia z Lechią, zajmującą miejsce w dole tabeli.

Pierwszy set przebiegł zgodnie z planem - po wyrównanym początku lublinianie odszkoczyli rywalom na różnicę kilku punktów. Tej przewagi już nie oddali i wygrali spokojnie, różnicą siedmiu oczek. Po kolejnej partii było 1:1, bo tym razem - dosyć nieoczekiwanie - to Lechia była skuteczniejsza. Rywalizacja była nieco bardziej wyrównana niż w premierowej odsłonie, ale gdy gospodarze od stanu 8:8 zdobyli trzy kolejne punkty, to już później swojej przewagi nie oddali, wygrywając 25:23.

Ekipa z Tomaszowa Mazowieckiego uwierzyła w siebie i poszła za ciosem. Trzeci set wyglądał podobnie do drugiego, z tym że gospodarze wygrali go jeszcze pewniej. Mający nóż na gardle lublinianie wygrali czwartą odsłonę i doprowadzili do remisu 2:2, ale nie był to dla nich spacerek. Gra była niezwykle wyrównana i dopiero w końcówce Grzegorzowi Pająkowi i spółce udało się zbudować nieco większą przewagę nad rywalami.

W tie-breaku kluczowy był moment, gdy przy stanie 3:3 Lechia zdobyła cztery kolejne punkty, w tym dwa razy blokiem. Lublinianie nie byli w stanie odrobić straty, którą zespół trenera Bartłomieja Rebzdy ostatecznie jeszcze powiększył. Skończyło się więc niespodzianką - LUK Politechnika przegrała w Tomaszowie Mazowieckim 2:3.

To czwarta porażka lublinian w tym sezonie. Po 20. meczach mają 50 punktów na koncie i wciąż zajmują fotel lidera, ale BBTS ma tylko dwa oczka mniej, a do tego jedno spotkanie rozegrane mniej. W sobotę kolejny wyjazd zespołu Dariusza Daszkiewicza - LUK Politechnika zagra na wyjeździe z eWinner Gwardią Wrocław. Początek o godz. 18.

Lechia Tomaszów Mazowiecki - LUK Politechnika Lublin 3:2 (18:25, 25:23, 25:17, 21:25, 15:9)
Lechia: Rajsner 12, Neroj 7, Błoński 11, Zieliński, Hendzelewski 1, Żukowski, Janus 10, Miniak, Kącki, Sokołowski 13, Piotrowski 18, Roque De Oliveira. Trener: Bartłomiej Rebzda.
LUK Politechnika: Sterna 6, Pająk 2, Wachnik 5, Stajer 8, Ziobrowski 15, Mehić 11, Majstorović, Sobala 5, Romać 7, Rusin 9, Seliga, Durski. Trener: Dariusz Daszkiewicz.
Sędziowali: Tomasz Grzegorek, Tomasz Lisiecki.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.