Ale emocje! Koszykarze Pszczółki Startu Lublin pokonali Anwil Włocławek po efektownej końcówce

W środę lublinianie wygrali w Hali Globus z ekipą Polski Cukier Toruń, w niedzielę byli lepsi od Anwilu Włocławek | foto Start Lublin/facebook.com

sport Drugi mecz przed własną publicznością w tym sezonie Energa Basket Ligi i drugie zwycięstwo. Koszykarze Pszczółki Startu wygrali w niedzielę w Hali Globus z faworyzowanym Anwilem Włocławek 78:74.

dsm

Opublikowano: 6 września 2020 19:21 | Aktualizacja: 6 września 2020 19:21

Rozgrywany w ramach 2. kolejki Energa Basket Ligi mecz w lubelskiej Hali Globus lepiej rozpoczęli gospodarze. Koszykarze Pszczółki Startu po nieco ponad minucie gry prowadzili już 8:0. Chwilę później, po celnej trójce Sherrona Dorsey-Walkera wygrywali już z Anwilem 13:3. W kolejnych minutach goście zaczęli łapać swój rytm, ale i tak nie zdołali dogonić Startu i po dziesięciu minutach lublinianie prowadzili 21:14.

 

Dużo bardziej wyrównana była druga kwarta, w piątej minucie gry tej części meczu Anwil doprowadził do remisu 26:26. Gospodarze zdołali utrzymać prowadzenie, bo w końcówce za trzy punkty trafiali Martins Laksa i Dorsey-Walker.

 

CZYTAJ TAKŻE: Pszczółka Start z pierwszą wygraną. Lublinianie pokonali rywali z Torunia

 

Po zmianie stron inicjatywę na boisku w Hali Globus przejęli goście. Na nieco ponad trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty, po punktach Ivicy Radicia, drużyna z Włocławka objęła prowadzenie 48:47. W ostatnim fragmencie tej odsłony przyjezdni trafili dwie trójki i na dziesięć minut przed końcem spotkania prowadzili w Lublinie 58:51.

 

Na początku ostatniej kwarty Anwil powiększył swoje prowadzenie do różnicy dziesięciu punktów - po trójce autorstwa Tre Busseya było 61:51. W połowie kwarty dwa punkty po rzutach wolnych oraz kolejne dwa po wsadzie zaliczył Kacper Borowski, zmniejszając stratę Pszczółki Startu do faworytów. To był sygnał dla lublinian do odrabiania strat. Po zdobyciu kilku oczek, głównie z rzutów wolnych, na niespełna trzy minuty przed końcową syreną Lester Medford jr trafił za trzy punkty, doprowadzając do remisu 70:70. Dzięki punktom zdobytym przez Mateusza Dziembę, Moore'a i Medforda jr lublinianie wyszli w końcówce na prowadzenie, którego już nie oddali.

 

Pszczółka Start wygrał w niedzielę z faworyzowanym Anwilem 78:74, odnosząc drugie domowe zwycięstwo w sezonie. W następnej kolejce podopieczni trenera Davida Dedka zagrają w Gdyni z Asseco Arką. Mecz odbędzie się 14 września (poniedziałek), o godz. 17.35.

 

Pszczółka Start Lublin – Anwil Włocławek 78:74 (21:14, 14:17, 16:27, 27:16)
Start: Dorsey-Walker 18, Borowski 14, Laksa 14, Dziemba 8, Medford 7, Moore 7, Łączyński 4, Szymański 3, Jeszke 3, B. Pelczar.
Anwil: Booker 14, Sulima 14, Radić 13, Lichodiej 9, Bogucki 8, Green 6, Zamojski 6, Bussey 3, Mielczarek 1, Tomaszewski.

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.